close
The Wayback Machine - https://web.archive.org/web/20091214044938/http://www.fon.com.pl:80/fon/historia.html

H I S T O R I A
Funduszu Obrony Narodowej


dr Andrzej Leszek SZCZE�NIAK


FUNDUSZ OBRONY NARODOWEJ, FON, „DAR SERCA NARODU”,
  1. fundusz specjalny w zak�adanej pocz�tkowo wysoko�ci 1 miliarda z�otych, utworzony na mocy dekretu Prezydenta Rzeczypospolitej z 9.IV.1936, przeznaczony na pokrycie pozabud�etowego programu inwestycyjnego na dozbrojenie armii, zarz�dzany przez ministra spraw wojskowych;
  2. pozabud�etowe inicjatywy spo�eczne i pozabud�etowe fundusze specjalne, jak FUNDUSZ OBRONY MORSKIEJ (FOM), utworzony na mocy uchwa�y Rady Ministr�w z 20.I.1933 przeznaczony na rozbudow� Marynarki Wojennej (poprzedzony funduszem Komitetu Floty Narodowej 1920 (KFN), funduszem Komitetu �odzi Podwodnej im. Marsza�ka J�zefa Pi�sudskiego1926) oraz fundusz Ligi Obrony Powietrznej i Przeciwgazowej (LOPP) 1923 i Po�yczka Lotnicza (PL) na dozbrajanie Si� Powietrznych, og�oszona przez w�adze w ko�cu III.1939.
  3. spo�eczna Fundacja - Fundusz Obrony Narodowej (Fundacja FON) utworzona 24.III.1994 na mocy Decyzji S�du Rejonowego dla m.st. Warszawy (sygn. akt. XVI Ns Rej. F-410/94), jest kontynuatork� najszlachetniejszych symboli wspania�ych tradycji ofiarno�ci Polak�w II Rzeczypospolitej.

KONTEKST HISTORYCZNY.

Odradzaj�ce si� po latach niewoli pa�stwo polskie natrafia�o u progu swego istnienia na wiele powa�nych trudno�ci. Ziemie polskie przed wybuchem pierwszej wojny �wiatowej wchodzi�y w sk�ad trzech r�nych organizm�w pa�stwowych i by�y z nimi zro�ni�te gospodarczo. Do�� dobrze rozwini�ty przemys� w Kr�lestwie pracowa� na potrzeby rynku rosyjskiego, przemys� �l�ska dostosowany by� dla do gospodarki niemieckiej. Pozna�skie s�u�y�o jako zaplecze rolnicze dla uprzemys�owionych Niemiec zachodnich, natomiast Ma�opolska Wschodnia, Wo�y�, Podole i Wile�szczyzna by�y gospodarczo zacofane. Kolejnictwo dostosowane by�o do potrzeb pa�stw zaborczych i z chwil� odzyskania niepodleg�o�ci wyst�pi� problem budowy sieci kolejowej ��cz�cej terytorium Polski w jedn� ca�o��. W ka�dej dzielnicy panowa�y inne prawa, istnia�a inna administracja terenowa, inna organizacja szkolna i inne nieco obyczaje, przyzwyczajenia, a nawet spos�b my�lenia. W dzielnicach wschodnich analfabetyzm by� zjawiskiem powszechnym, natomiast du�y procent ludzi umia�o czyta� i pisa� w j�zyku zaborc�w, gdy� taki j�zyk obowi�zywa� w szko�ach i urz�dach. Lata pierwszej wojny by�y okresem bujnego rozwoju przemys�u w pa�stwach walcz�cych i wprowadzeniu wielu udoskonale� technicznych. Ziemie polskie, na kt�rych toczy�y si� wyniszczaj�ce je walki, w tej rewolucji przemys�owej udzia�u nie bra�y. Powi�kszy�o to znacznie i tak ju� du�y dystans dziel�cy nas od najbardziej rozwini�tych kraj�w zachodnich. D�ugotrwa�y stan wojny o granice uniemo�liwi� zwr�cenie przez pa�stwo uwagi na o�ywienie �ycia gospodarczego. Ponadto pa�stwo polskie od momentu odzyskania niepodleg�o�ci zosta�o obarczone wielkimi d�ugami, kt�rych rozmiary przekracza�y jego mo�liwo�ci. By�y to d�ugi przypisane ziemiom polskim by�ego zaboru austriackiego oraz d�ugi zaci�gni�te na uzbrojenie i utrzymanie armii. Trudn� sytuacj� powi�ksza�y jeszcze zniszczenia wojenne. Przez ziemie polskie podczas pierwszej wojny �wiatowej przebiega�a linia frontu trzech walcz�cych mocarstw. Wycofuj�ce si� z Kr�lestwa wojska carskie zdemontowa�y urz�dzenia przemys�owe i wywozi�y je w g��b Rosji, inne za� zniszczy�y. Z kolei, ponad trzy lata trwaj�ca okupacja niemiecka doprowadzi�a do ogo�ocenia kraju ze wszystkich d�br materialnych mog�cych s�u�y� do prowadzenia wojny. Okupanci ograbili wszystko, co przedstawia�o jak�kolwiek warto��, nawet dzwony ko�cielne i r�ne odpadki. Oszcz�dzaj�c lasy w Niemczech, wycinali ca�e kompleksy le�ne w Polsce, zabierali ch�opom byd�o, nierogacizn� i wszelkie produkty rolne. W czasie dzia�a� wojennych zniszczonych zosta�o wiele zabudowa� w miastach i wsiach, przez co dziesi�tki tysi�cy ludzi straci�y dach nad g�ow�. W takim stanie odrodzona Polska wkracza�a w swoj� drug� niepodleg�o��.

R�wnie� trudna okaza�a si� sytuacja mi�dzynarodowa Polski. Z�o�y�y si� na ni� nast�puj�ce wydarzenia:

Na pocz�tku lat trzydziestych sytuacja si� pozornie polepszy�a. W VII.1932 podpisany zosta� mi�dzy Polsk� i ZSRR pakt o nieagresji, a w I.1934 uk�ad z Niemcami o niestosowaniu przemocy. Po doj�ciu Hitlera do w�adzy Niemcy zaprzesta�y r�wnie� prowadzenia wojny gospodarczej z Polsk�. By�y to jednak pozory w celu u�pienia mi�dzynarodowej opinii publicznej, gdy� zar�wno ZSRR jak i III Rzesza prowadzi�y gigantyczne zbrojenia. Polacy zdawali sobie z tego spraw� i r�wnie� intensywnie starali si� o wzmocnienie obronno�ci kraju.


FINANSOWE MO�LIWO�CI OBRONNE.

Stan gospodarki polskiej i jej zasoby finansowe w spos�b istotny oddzia�ywa�y na mo�liwo�ci pa�stwa w wydatkowaniu pieni�dzy na cele obrony i og�lnopa�stwowe. W 1926 r., kt�ry by� pod wzgl�dem koniunktury najlepszy, oceniano doch�d spo�eczny Polski na 19 miliard�w z�otych, tj. 610 z� na g�ow� og�u ludno�ci. W tym samym roku ocenia�o biuro statystyczne Ligi Narod�w

doch�d spo�eczny og�em na g�ow�
1. W.Brytanii i Irlandii 86 miliard�w z� 1.760 z�
2. Francji 76 miliard�w z� 1.830 z�
3. Niemiec 115 miliard�w z� 1.760 z�
4. W�och 35 miliard�w z� 880 z�
5. Japonii 35 miliard�w z� 550 z�
6. Rosji 112 miliard�w z� 750 z�

Du�y wp�yw na trudn� sytuacj� gospodarcz� Polski mia�o bezrobocie, kt�re w kryzysowym roku 1931 wynosi�o 603.400 zarejestrowanych bezrobotnych, z tego 519.000 w przemy�le i g�rnictwie. Silny kryzys gospodarczy, kt�ry nast�pi� w latach 1931-1935, wp�yn�� bardzo ujemnie na tempo rozbudowy potencja�u wojennego pa�stwa i na dozbrojenie si� zbrojnych. Wysi�ek finansowy Polski na obron� i zwi�kszenie potencja�u wojennego pa�stwa, by� stosunkowo ogromny i w okresie 1921-1936 (15 lat) - wydano og�em:

na potrzeby pa�stwowe -  31.760,4 mln. z�
na si�y zbrojne 10.748,9 mln. z�

Wynika z tego, �e na obron� i zwi�kszenie potencja�u wojennego pa�stwa Polskiego po�wi�ci�a w tym czasie oko�o 33% og�lnego bud�etu.

O wielko�ci wysi�ku finansowego Polski na cele obrony �wiadczy r�wnie� nast�puj�ce zestawienie, kt�re pozwala por�wna� wydatki pa�stwa polskiego w tej dziedzinie z wydatkami innych pa�stw (wed�ug "The Armement Book of League of Nations 1934/1935, Geneve 1936"):

Pa�stwo bud�et si� zbrojnych w miliardach ca�y bud�et pa�stwa w miliardach procent ca�ego bud�etu (na cele obrony)
Niemcy 0,89 8,2 r.m. 11
Francja 7,2 50,0 fr. 14
W.Brytania 0,16 1,0 f.s. 16
W�ochy 4,6 21,0 lir. 22
Czechos�owacja 2,0 8,9 kor. 22
Jugos�awia 2,0 10,0 din. 20
Rumunia 7,5 30,0 lei 25
W�gry 0,09 1,2 pengö 8
Bu�garia 1,0 7,2 lew 14
Belgia 1,36 11,1 fr. 12
Hiszpania 0,7 4,5 pes. 17
Litwa 0,06 0,25 lit. 27
Szwajcaria 0,09 0,5 fr. 18
Szwecja 0,12 1,09 kr. 11
Polska 0,8 2,4 z� 33

Powy�sze zestawienie wykazuje, jak ogromny by� wysi�ek Polak�w w zakresie przygotowania do obrony. W nast�pnych latach wydatki wojskowe przekroczy�y znacznie 40% og�lnych wydatk�w pa�stwowych. Jednak mimo wielkiego wysi�ku finansowego Polski dla przygotowania obrony pa�stwa, dysproporcja w uzbrojeniu i wyposa�eniu si� zbrojnych polskich a niemieckich okaza�a si� trak wielka, �e nie by�o praktycznie �adnych mo�liwo�ci aby j� zniwelowa�. Bowiem w tym samym czasie, kiedy Polska wyda�a na cele wojskowe oko�o 6,7 miliarda z�otych (tj. od roku 1933/34 do chwili wybuchu wojny), Niemcy wed�ug o�wiadcze� Hitlera wyda�y na cele wojskowe 90 miliard�w marek, to znaczy blisko 200 miliard�w z�otych, a wi�c prawie 30 razy tyle, co Polska (PSZ, t.I).

W tej sytuacji w�adze pa�stwowe postanowi�y odwo�a� si� do ofiarno�ci spo�ecze�stwa i okaza�o si� to rozwi�zaniem ze wszech miar s�usznym. Na mocy uchwa�y Rady Ministr�w z 20.I.1933 utworzony zosta� FUNDUSZ OBRONY MORSKIEJ, FOM, jako fundusz specjalny w zak�adanej wysoko�ci 1 miliarda z�, przeznaczony na rozbudow� marynarki wojennej. Fundusz tworzono dzi�ki ofiarno�ci spo�ecze�stwa; gromadzenie �rodk�w na budow� okr�t�w powierzono Lidze Morskiej i Kolonialnej; w jej oddzia�ach powsta�o oko�o 1200 sekcji Obrony Morskiej. Przewodnicz�cym zarz�du FOM a zarazem delegatem rz�du by� gen. K. Sosnkowski. Akcj� zbi�rki na FOM LMK rozpocz�a 10.II.1934. Pierwsze miesi�ce po�wi�cone by�y g��wnie na propagand� i przygotowanie organizacji do techniki zbi�rki. Do lipca przeci�tny dzienny wp�yw nie przekracza� 1.500 z�; dopiero w dniu "�wi�ta Morza" has�a, rzucane przez Lig� Morsk� i Kolonialn� znalaz�y �ywy odd�wi�k w spo�ecze�stwie i przynios�y sum� 300.000 z�. Od tej chwili przeci�tne wp�ywy dzienne uzyskane ze �rodk�w spo�ecznych wzros�y do wysoko�ci 4.000 z� i na tym poziomie utrzyma�y si� do ko�ca pierwszego roku zbi�rki. W tym roku zbi�rki, trwaj�cym 15 miesi�cy (1.II.1934 - 1.V.1935) zebrano od spo�ecze�stwa 2.511.062 z�, a w drugim roku zbi�rki trwaj�cym normalnie ju� 12 miesi�cy (1.V.1935 - 1.V.1936) zebrano 1.490.220 z. Do dnia 1.VII.1936 zebrano ��cznie 4.112.003 z�. Przeci�tna miesi�czna zbi�rka w pierwszym roku wynios�a z�. 120.565, a w drugim roku z�. 124.185. Z tego ju� w 1936 wydano 3.415.000 z� na budow� �odzi i jako zadatek na rozpocz�t� w tym roku budow� w stoczni holenderskiej nowoczesnego okr�tu podwodnego, kt�ry 10.II.1939 wp�yn�� do Gdyni, gdzie by� uroczy�cie witany przez w�adze i spo�ecze�stwo. Gen. Sosnkowski ods�oni� z tej okazji tablic� pami�tkow�, na kt�rej wyryto:

"Ku chwale Najja�niejszej Rzeczypospolitej Polskiej,
ku czci Pierwszego Marsza�ka Polski J�zefa Pi�sudskiego,
staraniem komitetu Jego Imienia,
w�r�d wojska i marynarki wojennej zebrano 2.644.567 z�,
w�r�d ca�ego spo�ecze�stwa na Fundusz Obrony Morskiej wysi�kiem Ligi Morskiej i Kolonialnej 5.555.433 z�.
Razem 8.200 tys. z�.
Za sum� powy�sz� wybudowany zosta�
O.R.P. "Orze�",
kt�ry w dn. 10 lutego 1939 r. przyby� z Holandii do Gdyni
i powi�kszy� nasz� Si�� Zbrojn� na morzu".

O.R.P. "Orze�" nie zawi�d� pok�adanych w nim nadziei i godnie reprezentowa� Polsk� Marynark� Wojenn� w czasie II wojny �wiatowej. Z kolejnych ofiar sk�adanych na FOM rozpocz�to budow� �cigaczy. Dalsze prace nad rozbudow� floty w oparciu o dary spo�ecze�stwa przerwa� wybuch wojny.

Sukcesy osi�gane w toku realizacji FOM-u zach�ci�y w�adze do rozszerzenia tej akcji. Na mocy dekretu Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Ignacego Mo�cickiego z dnia 9.IV.1936 utworzony zosta� FUNDUSZ OBRONY NARODOWEJ, FON. By� to fundusz specjalny w zak�adanej wysoko�ci 1 miliarda z�otych, przeznaczony na pokrycie wojskowego programu inwestycyjnego. Dekret Prezydenta RP mia� nast�puj�ce brzmienie:

"Na podstawie art. 55 ust.1 ustawy konstytucyjnej i ustawy z dnia 30 marca 1936 r. o upowa�nieniu prezydenta Rzeczpospolitej do wydawania dekret�w (Dz.U.RP, nr 23, poz. 186) postanawiam, co nast�puje:

Art.1. Dla zasilenia �rodk�w przeznaczonych na cele obrony pa�stwa tworzy si� Fundusz Obrony Narodowej.

Art.2. Fundusz Obrony Narodowej tworz�:

1) wp�ywy uzyskane ze sprzeda�y nieruchomo�ci i ruchomo�ci stanowi�cych w�asno�� Skarbu Pa�stwa, a pozostaj�cych pod zarz�dem wojska;

2) wp�ywy, kt�re na podstawie poszczeg�lnych przepis�w ustawowych przekazywane b�d� na rzecz Funduszu Obrony Narodowej;

3) dary i zapisy na rzecz Funduszu Obrony Narodowej.

Art.3. Plan u�ycia Funduszu Obrony Narodowej ustala minister spraw wojskowych.

Art.4. Funduszem Obrony Narodowej zarz�dza minister spraw wojskowych.
Spos�b administrowania Funduszem oraz zasady rachunkowo�ci i sprawozdawczo�ci okre�la minister spraw wojskowych w porozumieniu z ministrem skarbu.

Art.5. Wykonanie dekretu porucza si� ministrowi spraw wojskowych w porozumieniu z ministrem skarbu i ministrem rolnictwa i reform rolnych oraz innymi zainteresowanymi ministrami.

Art.6.Dekred niniejszy wchodzi w �ycie z dniem og�oszenia.


Prezydent Rzeczpospolitej:

Ignacy Mo�cicki


Prezes Rady Ministr�w:

Marian Zyndram-Ko�cia�kowski


Minister spraw wojskowych:

Tadeusz Zbigniew Kasprzycki

Administracj� Funduszu kierowa�o bezpo�rednio Biuro Bud�etowe Ministerstwa Spraw Wojskowych, na kt�rego czele sta� p�k Micha� Grossek. Ofiary sk�adane na FON umieszczane by�y w r�nych miejscach, zale�nie od ich charakteru. I tak got�wk� i papiery warto�ciowe lokowano na rachunkach w bankach, przedmioty warto�ciowe sk�adano jako depozyty w skrytkach PKO oraz w magazynach Ministerstwa Spraw Wojskowych. W my�l dalszych przepis�w minister skarbu upowa�niony zosta� do zaci�gania kredyt�w got�wkowych i towarowych w kraju i za granic� oraz przeznaczania ich w formie dotacji na FON. Tworzy�o to jakby dwa odr�bne piony ca�ego przedsi�wzi�cia. Jednym z nich by�y dotacje i po�yczki, a drugim dary spo�ecze�stwa. Pierwsza dotacja w wysoko�ci 20 milion�w z�. zosta�a przyznana w marcu 1937, a roczne dotacje przekracza�y 200 milion�w z�. W sk�ad tego pierwszego pionu wliczano tak�e pomoc materia�ow� i finansow� udzielan� Polsce przez sojusznik�w. Przedstawia�a si� ona nast�puj�co:

od Francji otrzyma�a Polska w roku 1936 po�yczk� (w Rambouillet) 2.250 milion�w fr.fr., z kt�rej zrealizowano tylko 250 milion�w na rozbudow� przemys�u i 130 milion�w na zakup sprz�tu i surowc�w, oraz drug� (w 1939) - w wysoko�ci 430 milion�w fr.fr. - na poczet, kt�rej otrzymano tylko sprz�t na jeden baon czo�g�w lekkich R.35;

Wielka Brytania przyzna�a Polsce po�yczk� materia�ow� w wysoko�ci 8 milion�w funt�w szterling�w, z kt�rej do chwili wybuchu wojny nic nie dostarczy�a. Po�yczki got�wkowej, mimo usilnych stara� polskich, Wielka Brytania nie przyzna�a.

Jednak precedensem na skal� �wiatow� by�a druga cz�� FON-u - dobrowolne ofiary spo�ecze�stwa na dozbrojenie armii. Spo�ecze�stwo to, na apel w�adz zareagowa�o spontanicznie i w niespodziewanie wielkiej skali. Imponuj�ca ofiarno�� przekroczy�a wszelkie wyobra�alne granice. Ludzie zacz�li oddawa� dla armii najcenniejsze przedmioty osobiste, drogie rodzinne pami�tki, precjoza i dzie�a sztuki o wielkiej warto�ci. Oddawano nawet obr�czki �lubne, dostaj�c w zamian �elazne. Pisa� o tym W. Wielowiejski: "Obr�czki z�ote zamieniamy na �elazne, jak przed laty post�pili nasi koledzy legioni�ci" i proponowa�, aby obr�czki �elazne ze stosownym napisem wr�cza� ofiarodawcom obr�czek z�otych ("Polska Zbrojna" nr 99 z 9.IV.1939). O atmosferze, w jakiej odbywa�a si� zbi�rka dar�w na FON, �wiadczy� mog� doniesienia prasowe:

"Literaci krakowscy na FON;
gazeciarze dla wojska;
Blisko 3 000 00 na FON zebra�a Polonia Ameryka�ska;
wytw�rcy filmowi na dozbrajanie;
pi�kny dar Pomorskiej Brygady Kawalerii;
Polacy z Gda�ska zadokumentowali nierozerwaln� ��czno�� z krajem;
5 godzin pracy tygodniowo na FON;
p�yn� tysi�ce i grosze wdowie na FON;
zamiast �ycze� �wi�tecznych na FON;
z�oto i pami�tki rodzinne na obron� narodow�;
ju� 128 599 z� 24 gr z�o�yli na FON czytelnicy "IKC"

(cyt. za przewodnikiem "Srebra Funduszu Obrony Narodowej" wybr. Noskowicz-Bieroniowa ).

W gazecie "Polska Zbrojna" z 22 stycznia 1939 podano:

"Dyplomy dla ofiarodawc�w. Sprawdzaj sam siebie. Jak ju� donosili�my, Ministerstwo Spraw Wojskowych wydaje dyplomy ofiarodawcom FON. Dyplomy artystycznie wykonane otrzymuj� ofiarodawcy w kraju i za granic� wed�ug kolejno�ci z�o�enia daru, pocz�wszy od maja 1936. Nazwiska os�b, kt�re otrzymaj� dyplomy, b�d� og�aszane w "Polsce Zbrojnej".

Deklaruj�ca og�aszanie listy ofiarodawc�w redakcja gazety nie zdawa�a sobie sprawy, jak wielki rozmach przyniesie ca�a akcja. W trzy miesi�ce po og�oszeniu ch�ci publikowania nazwisk, w tej samej gazecie ukaza�o si� nast�pne og�oszenie:

"Wobec olbrzymiego nap�ywu dar�w na FON w ostatnich dniach pismo nasze ze wzgl�d�w technicznych nie jest w mo�no�ci zamieszcza� pe�nych list ofiarodawc�w"

("Polska Zbrojna" z 1.IV.1939, nr 91).

Gazeta ta, z du�� uwag� �ledzi�a wszelkie wydarzenia zwi�zane z FON-em. W dniu 24.IV.1939 donosi�a:

"Krak�w - kwiecie� - Wystawa dar�w z�o�onych na obron� narodow�. W lokalu LOPP przy ul. Karmelickiej 34 urz�dzono wystaw� dar�w z�o�onych przez spo�ecze�stwo krakowskie w naturze na FON. W�r�d dar�w jest du�o przedmiot�w du�ej warto�ci ze z�ota, srebra, okazy o warto�ci muzealnej, jak np. zbi�r pierwszych monet watyka�skich, dalej 100-koron�wka srebrna, kt�r� wyp�acano za czas�w zaborczych w Ma�opolsce pensje biskupom. Nadto precyzyjnej roboty kunsztowne bransolety, kolczyki itp. W�r�d wystawianych przedmiot�w na uwag� zas�uguj� obrazy Hofmana - "Nike", Pie�kowskiego � "Ch�opiec w Kruchcie". (...) powszechn� uwag� zwiedzaj�cych zwracaj� skrzypce Amatiego z 1690 roku. Znalaz�y si� tu te skrzypce wraz z wieloma pami�tkami rodzinnymi, z�o�onymi przez tych, kt�rzy dobrze poj�li sw�j obowi�zek obywatelski i rozstali si� nieraz z bardzo ukochanymi przedmiotami na rzecz dozbrojenia naszej armii".

W dwa dni p�niej ta sama gazeta donosi�a:

"W niedziel� popularni arty�ci radiowi Szczepko i To�ko dali w radio s�uchowisko propagandowe po�yczki Lotniczej oraz FON. Dialog ten wywo�a� �ywy odd�wi�k u naszych radios�uchaczy".

H. Noskowicz - Bieroniowa w "Kto ukrad� z�oty FON" przytacza nast�puj�ce wydarzenie: "Pani J�zefa Orlicka, sekretarka prezydenta Warszawy Stefana Starzy�skiego, opowiedzia�a "Kurierowi Polskiemu" (25-27.IX.1981, nr 187), jak to ju� przed wojn� przysz�a do ratusza pani Nell Strugowa, przynosz�c w darze na FON ponad 3 kg osobistej bi�uterii".

W dniu 5.V.1939 "Polska Zbrojna" podsumowa�a w pewien spos�b akcj� zbierania dar�w na rozbudow� armii:

"W kwietniu ofiarowano na FON tyle, co w ca�ym roku 1938. (...) Ofiary w tempie wzmo�onym p�yn� nadal i p�yn�� winny nieprzerwanie, gdy� FON jest instytucj� sta��, nie zamkni�t� �adnymi terminami ani ograniczeniami, a zdanie jakie ma do spe�nienia, wymagaj� dalszych ofiar za strony spo�ecze�stwa. Dlatego Ministerstwo Spraw Wojskowych, chc�c ofiarodawcom udogodni� sk�adanie dar�w, zarz�dzi�o uruchomienie w ci�gu godzin urz�dowania 5 punkt�w odbioru, poza tym funkcjonuje stale jeden punkt odbioru od godziny 15 - 20, a w niedziele i �wi�ta od 8 - 20. Nadto przyjmuj� w godzinach urz�dowych Bank Polski i PKO ze wszystkimi oddzia�ami".

Chodzi�o tu tylko o Warszaw�, gdy� w ca�ym kraju istnia�o wiele punkt�w odbioru dar�w na FON.

W marcu 1939 wesz�a w �ycie nowa ustawa o wydatkach inwestycyjnych (od 1.IV.1939 do 31.III.1942), przewiduj�ca na FON 1.200 mln. z�. Porz�dkowa�a ona prowadzone dotychczas dzia�ania i stwarza�a nowe mo�liwo�ci rozszerzenia akcji dozbrajania wojska na dalsze dziedziny gospodarki.

Jednocze�nie, pozytywne wyniki zbi�rki na FON, sk�oni�y w�adze do wyst�pienia z now� inicjatyw�. W ko�cu marca 1939, wkr�tce po wkroczeniu wojsk niemieckich do Pragi, prezydent RP I. Mo�cicki, marsza�ek E. Rydz-�mig�y, prymas A. Hlond, marsza�kowie Izb, cz�onkowie rz�du, prezydent Warszawy S. Starzy�ski oraz przedstawiciele wszystkich ugrupowa� politycznych - z Obozu Zjednoczenia Narodowego: gen. S. Skwarczy�ski i p�k Z. Wenda; ze Stronnictwa Narodowego: Z. Berezowski i T. Bielecki, ze Stronnictwa Ludowego: St. Miko�ajczyk i M. Rataj, z PPS: T. Arciszewski, M. Niedzia�kowski, K. Pu�ak - zwr�cili si� do spo�ecze�stwa o po�yczk� wewn�trzn� na "rozbudow� lotnictwa". Apel ten spotka� si� z g��bokim odd�wi�kiem w ca�ym kraju. R�wnocze�nie powtarza�y si� inicjatywy samorzutne zbi�rek pieni�nych dla jednostek liniowych, t�umnych zgromadze� i podnios�ych manifestacji pod has�em podporz�dkowania wszystkich spraw zasadom obronno�ci zorganizowania ca�ego spo�ecze�stwa do obrony Ojczyzny. Na wiecach i spotkaniach �lubowano rzetelne wype�nianie obowi�zk�w narodowych i obywatelskich, zapewnienia wojsku nie tylko "niez�omnego zaplecza", ale i "niezawodnego �r�d�a pomocy czynnej najofiarniejszej". Nastroje patriotyczne udziela�y si� i mniejszo�ciom narodowym. Powstawa�a w ten spos�b wewn�trzna sp�jno�� ju� nie tylko narodu, ale i pa�stwa polskiego. U �yd�w, dla kt�rych Hitler by� niebezpiecze�stwem �miertelnym, instynkt samozachowawczy dzia�a� jako dodatkowa si�a nap�dowa dla ich poczucia obowi�zk�w obywatelskich. Postawa Bia�orusin�w by�a co najmniej ca�kowicie lojalna, ujawnia�y si� bowiem liczne przypadki przewagi wi�z�w wsp�lnoty pa�stwowej nad poczuciem odr�bno�ci narodowo�ciowej. Nawet w�r�d Ukrai�c�w wyra�nie przewa�a�y g�osy za konieczno�ci� lojalnego stosunku do pa�stwa polskiego i czynnego poparcia dla polskiego wysi�ku obronnego. Ju� 28.VI.1939 gen. L. Berbecki, jako komisarz Po�yczki Lotniczej stwierdzi�, �e zg�oszone subskrypcje sk�adaj� si� na 404 miliony z�otych (Pob�g-Malinowski, III). By�a to suma imponuj�ca, jak na warunki, w jakich zosta�a uzyskana. Nale�y przy tym zaznaczy�, �e sukces PL mo�liwy by� m.in. dlatego, i� ca�� akcj� oparto na istniej�cej od 1923 masowej organizacji: LIGA OBRONY POWIETRZNEJ I PRZECIWGAZOWEJ (LOPP), kt�ra posiada�a w�asny fundusz na dozbrojenie lotnictwa, zwany "z�otym", gdy� prawdopodobnie zdo�a�a zgromadzi� tak�e zasoby w z�ocie. Od 1929 na czele LOPP sta� gen. L. Berbecki, kt�remu powierzono r�wnie� kierownictwo PL.

Trudno jest dzi� dok�adnie ustali� wysoko�� ca�ego Funduszu na 1.IX.1939. Nie odnaleziono bowiem dokument�w zawieraj�cych dane o stanie dar�w rzeczowych na dzie� wybuchu wojny, ani FOM-u, ani FON-u, ani LOPP-PL. Publicy�ci podaj�cy wielko�� ca�ego Funduszu pope�niaj� zasadniczy b��d, ograniczaj�c si� wy��cznie do okre�lenia hipotetycznej wysoko�ci tylko jednego jego pionu, to jest dar�w spo�ecze�stwa na FON. Okre�laj� go na 50.000.000 z�. (Encyklopedia II Rzeczpospolitej, Encyklopedie PWN - 37,5 mln.). Pomija si� w tych rozwa�aniach ca�kowicie pion wielkich dotacji, po�yczek, itp. Stwarza to fa�szywy obraz wysi�ku w�adz i spo�ecze�stwa w pozabud�etowych przygotowaniach obronnych. W rzeczywisto�ci bowiem przedstawia�y si� one nast�puj�co:

FOM - 8.200.000 z� na zakup "Or�a" + 2.500.000 z� na budow� �cigaczy - razem 10.700.00 z�. (wy��cznie pion spo�eczny);
FON - ok. 50.000.000 z� dar�w spo�ecznych i ok. 800.000.000 z� dotacji, po�yczek, itp. - razem ok. 850.000.000 z�;
LOPP-PL - ok. 404. 000.000 z�. (bez wyodr�bniania obu pion�w);

��cznie, do roku 1939, na pozabud�etowe dozbrojenie armii wydano nie mniej ni� 1.264.700.000 z�. Stanowi�o to r�wnowarto�� 1,6 rocznego bud�etu Polski na cele zbrojeniowe.

Aby uzmys�owi� sobie, jaka to by�a suma, nale�y por�wna� koszty sprz�tu i uzbrojenia:

nowoczesny okr�t podwodny "Orze�"

8.200.000 z�

�redni bombowiec "�o�"

500.000 z�

10 tonowy czo�g polski

200.000 z�
(sprz�t polski by� wysokiej jako�ci ale bardzo drogi)

12 tonowy czo�g francuski

160.000 z�
(wed�ug relacji z 1936, potem by� du�o ta�szy)

dzia�o p-lot 40mm

115.000 z�

koszt stworzenia i wyposa�enia jednej dywizji pancernej


150.000.000 z�

(PSZ t.I: J.Jaklicz: "Kampania ...")


LOS FON-u W CZASIE WOJNY.

5.IX.1939 rozpocz�a si� szybka ewakuacja maj�tku FON-u z Warszawy. Po wielu przygodach, unikaniu bombardowa� i lawirowaniu mi�dzy wojskami niemieckimi i sowieckimi, 26.IX. samochody z FON-em dotar�y do ambasady polskiej w Bukareszcie. By�y to 83 skrzynie i paczki, 28 work�w i dwie skrzynki z aktami. 27.IX. odby�o si� zebranie wy�szych urz�dnik�w pa�stwowych i FON-u pod przewodnictwem b. premiera J. J�drzejewicza, na kt�rym postanowiono, �e z�oto, got�wka, czeki i papiery warto�ciowe wys�ane zostan� do Pary�a i przekazane rz�dowi RP. Srebro miano spieni�y�, a uzyskane sumy przekaza� w�adzom. Z�ote przedmioty pakowano do specjalnie na ten cel zakupionych skrzynek, opatrzono je o�owianymi plombami FON-u, piecz�ciami ambasady polskiej w Bukareszcie i nalepkami informuj�cymi o zawarto�ci i wadze. Pod koniec IX.1939 z�oto, waluty i czeki FON-u znalaz�y si� w posiadaniu rz�du RP w Pary�u. P�niej do Francji dociera�y przesy�ki r�nymi drogami przesy�ki FON-u ewakuowane z o�rodk�w poza Warszaw�. Wiele z nich odbywa�o podr� wraz z transportami z�ota Banku Polskiego.

Po upadku Francji, skarb FON-u znalaz� si� w Wielkiej Brytanii, a 21.X.1941 premier W. Sikorski powo�a� wsp�ln� Administracj� FON-u i Dar�w, kt�ra zarz�dza�a maj�tkiem jaki dotar� z kraju lub ofiarowanym za granic� w czasie wojny. Prawdopodobnie srebro i z�oto nie podlega�y tej administracji. 210 kg z�ota z g��wnego transportu zawarte w 9 skrzyniach trafi�o do Sudanu w Afryce, gdzie przetrwa�o wojn� i dopiero pod koniec 1944 dotar�o do londy�skiego hotelu Rubens, gdzie mie�ci�a si� kwatera dow�dztwa Polskich Si� Zbrojnych. Inne by�y losy srebra, kt�rego 61 skrzynek (2408 kg kruszcu zapakowanymi w Bukareszcie) przewiezione zosta�o rumu�skim statkiem i w II.1940 konsul generalny RP w Marsylii J. Rozwadowski z�o�y� je w skarbcu oddzia�u Banku Francji. W 1943 srebro to przeniesione zosta�o do Castres, a po wojnie do Tuluzy. W VI.1945 minister obrony narodowej gen. Marian Kukiel przeznaczy� je na pomoc dla ofiar wojny za po�rednictwem "Caritasu". Nie zosta�o to jednak zrealizowane, a w 1975 srebrem we Francji zainteresowa�y si� w�adze PRL. E. Gierek wykorzystuj�c prywatne znajomo�ci z V. Giscardem d'Estaing uzyska� zgod� na zwrot polskiego depozytu. 30.XII.1976 wr�ci�o do Polski 2408 kg srebra FON. W 1977 premier J. Jaroszewicz powo�a� zesp�, kt�ry mia� si� zaj�� selekcj� i zagospodarowaniem skarbu. Na wniosek Zarz�du Muze�w i Ochrony Zabytk�w, Ministerstwo Kultury i Sztuki zorganizowa�o ca�� seri� wystaw zar�wno sta�ych, jak i okresowych, a nawet objazdowych. Bra�y w tym udzia� muzea w ca�ym kraju. 1.IX.1977 minister kultury i sztuki przekaza� ca�o�� sreber Muzeum Narodowemu w Poznaniu w celu inwentaryzacji i konserwacji. Zarejestrowano 18 tysi�cy wyrob�w, z czego 1840 najbardziej warto�ciowych w��czono do zbior�w pozna�skiego Muzeum Narodowego. Reszt� sreber FON przej�� Zamek Kr�lewski w Warszawie. W�r�d nich znalaz�y si� zaledwie 3 eksponaty pochodz�ce ze z�otego FON-u. To by�o wszystko, co ocala�o ze z�otych dar�w spo�ecze�stwa.


LOSY Z�OTEGO FON-u.

Z�oto, kt�re w XII.1944 dotar�o z Afryki do Londynu, 22.V.1945 przekazane zosta�o VI Oddzia�owi (Specjalnemu), kierowanemu przez gen. Stanis�awa Tatara. W imieniu Oddzia�u z�oto przej�li pu�kownicy Marian Utnik, Stanis�aw Nowicki oraz Ignacy Chwia�kowski. 9.IX.1945 dwa i p� kg wyselekcjonowanych numizmat�w i przedmiot�w o warto�ci zabytkowej przekazano do Archiwum i Muzeum PSZ w Gask w Szkocji. W mi�dzyczasie utworzy� si� "Komitet Trzech" sk�adaj�cy si� z gen. Tatara, p�k. Utnika i p�k. Nowickiego, kt�ry postanowi� przekaza� w tajemnicy i wbrew w�adzom emigracyjnym zasoby z�ote FON - w�adzom komunistycznym w kraju. Gen. Tatar najpierw postanowi� przekaza� cz�� posiadanych zasob�w. Za rad� Jerzego Putramenta z ambasady w Pary�u, Tatar przekaza� konsulowi PRL w Luksemburgu 100 tys. dolar�w i oko�o setki z�otych dwudziestodolar�wek. Pieni�dze te znikn�y wraz z konsulem Sobolewskim (adiutantem Berlinga). Konsula odnaleziono, pieni�dzy nie. Mimo tego, 19.VI.1947 Komitet Trzech przekaza� z�oty FON attach� wojskowemu PRL w Londynie Maksymilianowi Chojeckiemu oraz pracownikowi attachatu Leonowi Szwajcerowi. Istniej� dwie wersje wysoko�ci przekazanych dar�w; Tatar, Chojecki i W. Jachniak utrzymuj�, �e z�ota by�o 350 kg oraz 2,5 miliona dolar�w z tzw. Funduszu Drawa, czyli z dotacji wojennej dla AK od prezydenta D. Roosevelta. W�adze komunistyczne twierdz�, �e otrzyma�y 208 kg z�otego FON-u oraz 30 tys. dolar�w w z�ocie. Dziesi�� metalowych kaset przywiezionych zosta�o z Londynu na Okr�cie w dwu rzutach (3 i 13.VII.1947). Dokonali tego specjalni kurierzy p�k Leon Szwajcer i Pola Landau-Leder. Z�oto FON-u po przylocie do Warszawy z�o�one zosta�o w gabinecie szefa II Oddzia�u gen. Wac�awa Komara. Dopiero 8.III.1948 v-ce minister obrony narodowej Marian Spychalski poleci� przekazanie z�ota do NBP. Powo�ana specjalna komisja ze Stanis�awem Adamskim na czele przyj�a 208 kg z�ota. Komisja odbioru nie otrzyma�a jednak do konfrontacji protoko��w londy�skich. Dokona�a tylko "tymczasowego" przyj�cia na podstawie chor�giewek do��czonych do woreczk�w. Przeliczono tylko jedn� kaset�. Reszt� zwa�ono brutto.

7.IV.1949 Sejm podj�� uchwa�� o likwidacji Funduszu Obrony Narodowej jako instytucji. Osoby, kt�re przygotowywa�y projekt ustawy pod obrady Sejmu i pos�owie, kt�rzy g�osowali, nie mieli poj�cia, �e w skarbcu NBP le�� depozyty FON-u. Natomiast ci, kt�rzy t� ustaw� podpisywali, doskonale zdawali sobie spraw� z istniej�cej sytuacji. Byli to: B. Bierut, J. Cyrankiewicz, M. Rola-�ymirski i K. D�browski.

Depozyty bankowe FON-u przele�a�y w NBP podejrzanie d�ugo, zanim przyst�piono do ich zagospodarowania. W okresie I-VIII.1951 komisja segregacyjna oddzieli�a z�ote monety o wadze 27 kg oraz 122,5 kilogram�w przedmiot�w uznanych za z�oty z�om, kt�ry przetopiono na sztaby ale l�ejsze p 4,1 kg. Sztaby te zakupi� skarbiec emisyjny NBP. W depozycie pozosta�o jeszcze ok. 23% zasob�w FON-u, czyli 11,8 kg wyrob�w jubilerskich, 1,2 kg kamieni szlachetnych i inna drobnica. Typow� manipulacj� skarbami FON-u by�a sprawa z�otych zegark�w. By�o ich ponad 1400. Z tego ok. 50 "gdzie� si� zawieruszy�o"; z 1357 w 1951 wyj�to metalowe mechanizmy, a z�ote koperty przetopiono.

Jest rzecz� powszechnie wiadom�, �e wyroby jubilerskie maj� bez por�wnania wi�ksz� warto�� ni� z�oto w sztabkach, dlaczego wi�c wyroby przetapiano na sztabki? Po drugie, w�adze komunistyczne twierdz�, �e z mechanizm�w si� "drobiazgowo rozliczono" przekazuj�c je do szkolenia w inwalidzkich zak�adach zegarmistrzowskich. Kto o zdrowych zmys�ach przekazuje wysokiej jako�ci mechanizmy do szkolenia zegarmistrz�w? Ile z nich pochodzi�o rzeczywi�cie ze z�otych zegark�w, a ile pod�o�onych zosta�o atrap zamiast mechanizm�w ze z�otych zegark�w? Likwidacja depozytu w 1951 r. polega�a na przekazaniu skarb�w FON-u przedsi�biorstwom i instytucjom pa�stwowym, nieodp�atnie r�wnie� radom narodowym (!). Z depozyt�w skarbu pa�stwa przekazano r�wnie� niekt�re przedmioty na "podarki dla kancelarii prezydenta i Urz�du Rady Ministr�w". I tu r�wnie� by�o ogromne pole do kradzie�y i nadu�y�. Inn� form� defraudacji mienia FON-u by�y "zakupy" bankowe. Skarbiec emisyjny p�aci� za gram czystego z�ota 4,5 z�otego, natomiast w obrocie mi�dzy skarbem pa�stwa a przedsi�biorstwami wyceniane by�o po 196 z�otych za gram. Tego rodzaju manipulacji by�o ca�e mn�stwo i jak twierdz� specjali�ci od spraw finansowych "ilo�� si� zgadza�a tylko jako�� by�a inna".

W latach 1951-1952 Najwy�sza Izba Kontroli kierowana przez gen. Franciszka J�wiaka dokona�a kontroli depozyt�w bankowych NBP i wytkn�a ministrom skarbu i obrony zbyt d�ugie przechowywanie depozyt�w FON-u. Gen. J�wiak doszed� do wniosku, �e wyniki kontroli kwalifikuj� si� do prokuratora. Napisa� do Bieruta o nadu�yciach, malwersacjach i braku wyra�nych regulacji prawnych. Ministrem skarbu by� w�wczas Konstanty D�browski. Sprawa ucich�a gdzie� po drodze, a materia�y nie dotar�y do prokuratora.

W roku 1956 inspektorzy p�k Jan Bara�ski i p�k Karol Maj badali dokumenty pozostawione przez Bieruta. Dokumenty te nie by�y zszyte, nie uporz�dkowane, nie opracowane. W�r�d nich, w teczkach I, IV, VIII powinny znajdowa� si� materia�y o FON-ie. Nie ma tam jednak �ladu po nich. Inspektorzy natomiast stwierdzili, co nast�puje:

"Rewindykacja d�br narodowych, zw�aszcza z�ota, nie mog�a nie znajdowa� si� w sferze zainteresowa� cz�onk�w Biura Politycznego i Sekretariatu KC PPR - PZPR, zw�aszcza ze wzgl�d�w finansowo-ekonomicznych jak i moralno-politycznych. Takie osoby jak, I sekretarz i prezydent Boles�aw Bierut oraz czo�owi jego doradcy - kreatorzy �ycia partii i pa�stwa, nie mog�y nie styka� si� z badan� problematyk�. Nale�eli do nich w pierwszym rz�dzie: Jakub Berman, Roman Zambrowski, Hilary Minc, Edward Ochab, Franciszek Mazur, Eugeniusz Szyr, jego zast�pca Szymon Zachariasz, Julian Kole - wiceminister finans�w... Trudno zatem wyt�umaczy� brak jakichkolwiek �lad�w dotycz�cych FON-u w "urz�dowej" spu�ci�nie archiwalnej wymienionych os�b". Wed�ug opinii pracownik�w archiwum, dokumenty dotycz�ce FON-u mog�y by� wyselekcjonowane podczas porz�dkowania teczek. Opini� te potwierdza fakt zorganizowanej czystki w aktach czo�owych w�adz partyjnych, podj�tej ju� po XX Zje�dzie KPZR. W protokole z posiedzenia Biura Politycznego (teczka 58/56) jest ewidentny zapis, �e 15 i 17 maja 1956 Biuro Polityczne pod przewodnictwem Edwarda Ochaba podj�o dzia�ania zmierzaj�ce do usuni�cia dokument�w obci��aj�cych cz�onk�w KC PZPR. (...)Rzeczywi�cie, wy�ania si� z nich na przyk�ad obraz skandalicznego stanu i poziomu organizacji archiw�w. To by�a g��wna trudno�� w odzyskaniu dokument�w �r�d�owych niezb�dnych do odtworzenia las�w FON-u w kraju po wojnie. W skontrolowanych jednostkach zniszczono - wbrew przepisom - znaczn� cz�� dokumentacji o znaczeniu historycznym, w tym zwi�zanej z FON-em. Dotyczy to w szczeg�lno�ci Ministerstwa Finans�w, gdzie zniszczono lub zagubiono wszystkie dokumenty �r�d�owe o gospodarowaniu FON-em w kraju po wojnie, mi�dzy innymi akta centralnej ksi�gowo�ci z lat 1945-1956".

(H. Naskowicz-Bieronipwa: "Kto ukrad� z�oty FON?".)


W 1956 resztki depozytu FON-u ostatecznie zlikwidowano. Cz�� kupi� NBP, cz�� przekazano do sprzeda�y w Desie lub Jubilerze, 19 przedmiot�w oddano do muzeum. Rzecz jednak w tym, �e nie zaznaczono nawet w zapisach bankowych, jakie do muzea przej�y te �a�osne resztki FON-u. Ani w Desie, ani w Jubilerze nie ma �lad�w w dokumentacji o przyj�ciu do sprzeda�y resztek dar�w. Z�odzieje potrafili dok�adnie pozaciera� �lady.

Na koniec warto wspomnie�, jak tragicznym by� los tych, kt�rzy przekazali z�oto FON do kraju. Po pewnym czasie wszyscy zostali podst�pnie aresztowani pod zarzutem szpiegostwa, dzia�ania na rzecz imperialist�w i pr�by obalenia ustroju si��. Pozbawieni wolno�ci i ochrony prawnej, nieludzko maltretowani, stan�li przed komunistycznym s�dem w tzw. procesie Tatara. Otrzymali drako�skie wyroki - od 15 lat wi�zienia, do do�ywocia w��cznie. Prze�yli w wi�zieniach prawie 7 lat. Jednym z zarzut�w w czasie procesu by�o oskar�enie, �e przekazuj�c do kraju FON i Fundusz Drawa, chcieli si� wkra�� w �aski "w�adzy ludowej" i prowadzi� w kraju wywrotow� robot�.

Sprawa FON-u interesowa�a jednak bardzo spo�ecze�stwo polskie. Gdy tylko w 1989 do g�osu dosz�y si�y demokratyczne, z�otem FON-u zaj�� si� Sejm i Senat, a 12.XII.1989 tak�e minister sprawiedliwo�ci. Prokurator generalny Aleksander Bentkowski zleci� �ledztwo Prokuraturze Wojew�dzkiej w Warszawie, przy wsp�pracy Najwy�szej Izby Kontroli, kt�ra dzia�a�a na polecenie Sejmu. Spraw� powierzono Zespo�owi Obrony Narodowej i Spraw Wewn�trznych, do kt�rego kompetencji nale�y m.in. kontrola dzia�alno�ci gospodarczo-finansowej resortu obrony narodowej, spraw wewn�trznych i sprawiedliwo�ci. Kierownikiem ekipy badaj�cej spraw� FON-u by� p�k Stanis�aw Nowak W I.1990 powsta�a Komisja Obywatelska pod przewodnictwem prof. Aleksandra Giejsztora, chc�ca swoim dzia�aniem wesprze� �ledztwo podj�te z urz�du. Obie komisje dzia�aj�c ponad rok dokona�y ogromnej pracy przeszukuj�c dziesi�tki tysi�cy stron dokument�w, badaj�c archiwa w kraju i w Londynie. Odkryto wiele dalszych nieprawid�owo�ci w zarz�dzaniem maj�tkiem FON-u, jak np. fakt, �e gdzie� z NBP "znikn�o" 26 kg z�otych monet (3981 monet). Nie by�o jednak mo�liwe sformu�owanie aktu oskar�enia przeciwko sprawcom sprzeniewierzenia z�otego FON-u, gdy� nie pozwala�y na to luki w dokumentacji celowo zniszczonej. �ledztwo zosta�o umorzone.

Fundusz Obrony Narodowej jako pozabud�etowy program inwestycyjny na dozbrojenie armii, pod wzgl�dem rozmachu i zaanga�owania spo�ecznego by� ewenementem w skali �wiatowej:


Literatura:

* A. Albert, Najnowsza historia Polski 1918-1980, Warszawa 1989

* Encyklopedia II wojny �wiatowej, Warszawa 1975

* J. Jaklicz, Kampania wrze�niowa 1939 r. w Polsce w: zborowa ksi�ga 11.XI.19 Grenoble 1941

* H. Noskowicz-Bieroniowa, Kto ukrad� z�oty FON?, Krak�w 1991

* W. Pob�g-Malinowski, Najnowsza historia polityczna Polski 1864-1945, t. II Londyn 1983, t. III Londyn 1986

* W. J�drzejewicz, Fundusz Obrony Narodowej w czasie II wojny �wiatowej, W: Zeszyty Historyczne, 1962 nr 1

* Polskie Si�y Zbrojne II wojny �wiatowej, t. I, Londyn 1951

* Polska Zbrojna nr 22 z 22.I.1939; nr 91 z 1.IV.1939; nr 99 z 9.IV.1939; nr 111 z 24.IV.1939; nr 113 z 26.IV.1939; nr 129 z 10.V1939.

 

Andrzej Leszek Szcze�niak

Encyklopedia Bia�ych Plam


Cz�� druga, dotycz�ca obecnej, spo�ecznej Fundacji -
Fundusz Obrony Narodowej jest w przygotowaniu.
(zobacz)



Rys historyczny Funduszu Obrony Narodowej przedstawia r�wnie� strona http://www.encyklopedia.pl/

© 2000 - jf